Ostatnimi czasy miała miejsce premiera nowego krążka angielskich wyjadaczy i protoplastów gatunku Grindcore :) Mowa o "Time Waits for No Slave" Napalm Death.
Generalnie kapela Greenwaya nagrała kolejny niesamowicie energicznie wypasiony album, z tym ze tym razem poszli bardziej w technikę i troszke pokombinowali, co nie znaczy ze muza straciła na brutalności, a wręcz zyskała jej jeszcze więcej. Poniżej wałek który moim zdaniem najlepiej (mimo wolnego tempa) oddaje klimat na tym albumie. (mój pierwszy post, pozdro :P)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz